Dlaczego nie mogę schudnąć?

Jesteś sfrustrowana i załamana? Twoje koleżanki jedzą co chcą i są szczupłe a ty cały czas jesteś na diecie i nie możesz schudnąć? Ćwiczysz godzinami wylewasz siódme poty, a mimo to nie widzisz żadnych rezultatów ?Ile z Was próbuje, próbuje i nic z tego nie wychodzi?

Dzisiaj chciałabym ułatwić wam nieco sprawę i opowiedzieć o kilku błędach, które być może popełniacie.

Aby schudnąć, pierwszą rzeczą do zrobienia jest obliczenie dziennego zapotrzebowania na kalorie w oparciu o wiek wzrost, wagę i aktywność fizyczną. Można to zrobić na przykład za pomocą kalkulatora kalorii lub specjalnych wzorów do obliczenia zapotrzebowania kalorycznego. Dostosowanie diety i potrzeb kalorii jest kluczem do sukcesu odchudzania!

Bardzo dużym problemem wśród osób odchudzających jest to, że jedzą za mało! Tak, tak jecie za mało! Ale jak to ? -pewnie większość z was teraz pyta. -„Przecież o to chodzi aby jeść mało na diecie”. Już wam wszystko tłumaczę.

Brak śniadania bo przecież nie ma czasu, w pracy jabłko i jogurt no bo przecież jestem na diecie, wieczorem tylko lekka sałatka i to tylko do 18-tej! Znacie to?’

Musicie zdać sobie sprawę, że nasz organizm to taka sprytna maszyna, która”głowi” się jak przetrwać w trudnych dla niej warunkach. W sytuacji, gdy głodujemy, jemy zbyt mało, nasz metabolizm zwalnia a organizm zamiast spalać zbędną tkankę tłuszczową zacznie ją gromadzić jako zapas.

Jeśli dostarczasz zbyt mało kalorii i składników odżywczych twój organizm jest także w nieustannym stresie, wytwarzając kortyzol, który jest nie tylko hormonem stresu ale także otyłości. (o kortyzolu napiszę więcej w innym poście😊)

Kolejną rzeczą jest to, że wydaje Ci się, że jesz niewiele. Ale przyznaj się z ręką na sercu czy kiedykolwiek zliczyłaś to co zjadłaś? Często nie mamy świadomości ile tak naprawdę zjadłyśmy. Często słyszę-„Justyna ale przecież ja nie jem dużo”. Po późniejszej analizie okazuje się, że rzeczywiście większość z was trzyma się diety ale podjadacie! Kawałek tu kawałek tam, tutaj jedna kostka czekolady, potem jeden kabanosik, kolejnym razem coś innego a to już w przeciągu tygodnia a nawet jednego dnia daje nam już sporą nadwyżkę kalorii, która uniemożliwia nam schudnięcie.

Weekendowe obżarstwo.

Ok, załóżmy, że pięknie przestrzegasz diety w ciągu tygodnia ale przychodzi weekend i co się dzieje? Popołudniowa sobotnia kawusia i do tego malutki kawałeczek ciasta, wieczorem siedząc przed telewizorem myślisz sobie „skubnę sobie jednego chipsa, no przecież cały tydzień tak ładnie się trzymałam diety”. Chyba każdy wie jak kończy się jeden chips? Jak wiele razy jedząc chipsy powtarzałaś sobie, że to tylko jeszcze jeden, to już ostatni, a potem nie mogłaś się powstrzymać i zjadałaś całą paczkę?

Jedzenie owoców w dużych ilościach, podjadanie ich pomiędzy posiłkami to też bardzo powszechny problem wśród odchudzających się. Jeżeli chcesz schudnąć ogranicz ich ilość. Pewnie większość zapyta „ale jak to, przecież są takie zdrowe?” Pewnie, że są ale w odpowiednich ilościach. Dostarczają cennych witamin i składników mineralnych ale także porządną dawkę cukru.

Jeśli chcesz zmniejszyć swoją wagę powinieneś również zadbać o swoją higienę snu.

Utrata wagi podczas snu, czy to nie brzmi wspaniale?

Jeśli mamy zbyt mało snu, zarywamy nocki nasz organizm nie jest w stanie się zregenerować przez co my kolejnego dnia będziemy zmęczeni a w konsekwencji mniej zmotywowani do działania. Będziemy zdenerwowani, wszystko nas będzie wkurzać a chyba wiesz czym wiąże się stres w odchudzaniu? 🍫🍩🍰 Już nie wspomnę o hormonach, które nasz organizm wytwarza podczas snu. Mówię tutaj o grelinie i leptynie. Hormonach głodu i sytości. Jeżeli śpisz za mało maleje poziom leptyny, organizm myśli, że głoduje, więc wytwarza więcej greliny, która stymuluje większy apetyt.

Chcesz schudnąć?! Śpij 7-8 godzin.

Większość z was także stawia sobie za wysokie cele i jeżeli nie udaje wam się ich osiągnąć, nadzwyczajnie szybko odpuszczacie, ponieważ nie widzicie żadnych rezultatów. Musicie wiedzieć, że odchudzanie to proces który wymaga czasu i poświęcenia. Przede wszystkim uzbrój się w cierpliwość i nastaw pozytywnie. Zacznij od małych kroków i kolejno je realizuj.

Pamiętaj także, że nie zawsze da się być na sto procent fit. Nie poddawaj się zatem jeżeli jednego dnia coś pójdzie nie tak, przecież każdy ma prawo mieć zły dzień od czasu do czasu. Jeżeli czujesz się zmęczona, dostałaś okresu lub zwyczajnie tego dnia ci się nie chce, nie musisz się za to obwiniać i całkiem rezygnować z ćwiczeń i diety. Po prostu następnego dnia postaraj się wrócić do swojego planu działania i zapomnij o tej jednorazowej wpadce. Mówię tutaj o jednorazowych wpadkach….

O piciu wody i wprowadzeniu aktywności fizycznej to chyba wszyscy wiedzą….

 

Udostępnij: